Sin City #01 - 01.11.2018

* Jesteśmy z kamerą poza budynkiem federacji, gdzie sam prezes, generalna menedżer Claudia i jej mąż Sebastian stoją nad brzegiem jeziora i trzymają w dłoniach lampiony. *

Claudia: Dziś dzień wszystkich zmarłych, wczoraj prawie wszyscy obchodziliśmy zabawne, wesołe Halloween, a dziś nastał dzień zadumy i pamięci o tych, którzy odeszli. Nie mówimy tylko o zawodnikach wrestlingu, ale o bliskich naszych zawodników, bliskich naszych fanów, a także samych fanów, którzy już nie mogą oglądać naszych poczynań. W imieniu całej federacji i publiczności zebranej na arenie, która czeka na rozpoczęcie show, puścimy te ślicznie świecące lampiony w górę, aby zapalić światełko pamięci i wiary dla tych, którzy odeszli.

* Sebastian zapala lampiony i cała trójka zarządu puszcza światełka, które unoszą się w ciemne niebo, pięknie odbijając się w tafli jeziora. Claudia wraz z rodziną obejmuje się i patrzą jak lampiony odlatują. *

> My wracamy do akcji w federacji, gdyż na arenie ponownie zapalają się światła, które wcześniej przygasły i nadały klimat. Rozbrzmiewa theme song Sin City, a publiczność aż piszczy z radości. Wybucha mnóstwo fajerwerków, a światła migoczą. <


> Pierwsza gala federacji Legacy of Heroes oficjalnie rozpoczęta! Show otworzy Generalna Pani Menadżer, Claudia Banes. Na ekranie widzimy już entrance, słyszymy muzykę i po chwili widzimy jak uśmiechnięta, elegancko ubrana Claudia wchodzi na stage witając fanów szerokim uśmiechem. Publika wybucha głośnym cheerem. <


> General Manager kieruje się już w stronę kwadratowego pierścienia, gdzie zgromadzony jest prawdopodobnie cały roster federacji. Claudia Banes powoli wchodzi po schodkach spoglądając jeszcze co jakiś czas w stronę fanów. Wreszcie, głównodowodząca LoH bierze w dłoń mikrofon i rozpoczyna oficjalną przemowę, rozpoczynającą show.

Claudia: Więc... stało się. Rozpoczynamy nową historię. Historię, która ma wyłonić najlepszych na świecie, stworzyć najlepsze show w dziejach biznesu, oraz przede wszystkim, zapewnić wam, moi drodzy, jak najwięcej rozrywki na jak najwyższym poziomie!

* Publika bardzo pozytywnie odbiera słowa Pani GM "LEGACY, LEGACY, LEGACY". *

Claudia: Tak jest, moi państwo. My wszyscy, zarząd, pracownicy, sztab oraz obecni tu zawodnicy, chcemy pokazać coś więcej, niż kawał dobrego wrestlingu. Celem federacji jest stworzenie dziedzictwa, rozpoczęcie Nowej Ery. LoH nie będzie kolejną nudną federacją, która zniknie w przeciągu kilku tygodniówek, ojj nie. Osobiście dopilnuję tego, by poziom prezentowanej tu rozrywki przekroczył nasze, oraz wasze oczekiwania. Jakie mam na to plany? To bardzo proste. Ci, którzy tu stoją. Największe gwiazdy z całego świata otrzymają szansę na pokazanie się z jak najlepszej strony a zacznie się to... już dzisiejszego wieczoru! Oto przed Państwem zawodnicy, którzy zmierzą się o główny tytuł dywizji mężczyzn, LoH Undisputed Heroes Heavyweight Championship!

* Na titantronie pojawia się drabinka turniejowa, która prezentuje się następująco: *

1. runda:
Osmund Clark vs Lucas Good vs Rafael Da Silva
Roman Thunder vs Jake Raven

Death Crusher vs Jack Dawson
Ragnar Thorsen vs Satoshi Yomo

Gino Rossi III vs Drew Storm
Marcus Thorne vs Alex Dextro

Claudia: Jak widzicie szansę na zdobycie mistrzostwa ma każdy. Jesteśmy pewni, że zapowiedziane pojedynki zapewnią Wam nie lada rozrywkę, ale przede wszystkim wyłonią najlepszego z najlepszych. Aby nie zanudzać Was tylko moim gadaniem, przejdźmy może do zawodników, sprawdźmy co oni mają do powiedzenia.

* Poszczególni mężczyźni mierzą się wzrokiem, każdy z nich dzierży w dłoni mikrofon, jednak żaden z nich nie ma zamiaru rozpocząć bitwy słownej. Claudia celem "podgrzania atmosfery" spogląda na Ragnara Thorsena, po chwili "The Warrior" odzywa się. *


Ragnar: Najlepszy z najlepszych? To urocze, jak bardzo chcemy nakręcić tych wszystkich ludzi na to, by uwierzyli w gadkę o rywalizacji czy indywidualnościach. Niestety prawda jest zupełnie inna. Bolesna rzeczywistość pokazuje, że w tym ringu stoi tylko jeden mistrz, tylko jeden zwycięzca. Moje dotychczasowe osiągnięcia udowadniają, że jestem numerem jeden, jeśli chodzi o szansę na główny tytuł w LoH. Tytuły w Masters of Wrestling, WAW, czy... tej federacji, której nazwa... jakoś wypadła mi z głowy... mniejsza z tym. Kluczowe jest to, że triumf w tym turnieju należy do...

Roman: Spokojnie Thorsen, wszyscy mamy dość Twojej nudnej gadaniny.

> Thorsen gniewnie spogląda na Romana Thundera. Zawodnicy nieco podchodzą do siebie i spoglądają bezpośrednio, twarzą w twarz.


Roman: Prawda jest taka, samozwańczy Wikingu, że te osiągnięcia nic nie znaczą, kiedy masz przed sobą mnie. Faceta, którego nigdy nie pokonałeś w pojedynku jeden na jeden...

* Obydwaj mężczyźni wręcz z agresją podchodzą do siebie, stukają się czołami... w ostatecznym momencie przerywa im inna gwiazda. *

Death Crusher: Chwileczkę koledzy, chyba zapomnieliście o najgorętszym nazwisku w tym biznesie. Thorsen, Twoje "osiągnięcia" nie mogą równać się temu, co mnie zawdzięcza środowisko wrestlingu. Ja byłem tu jednym z pierwszych, stworzyłem podwaliny tego sportu i gdyby nie ja, prawdopodobnie żaden z Was nie stałby dzisiaj w tym ringu!

Gino: Uno Momento, Ragazzo! Czyżbyś przypisywał sobie wszelkie wpływy na to, co wszyscy dzisiaj robimy? To niedorzeczne, zabawne i jakże... intrygujące za jednym razem. Widzisz, Ty jesteś zaledwie pojedynczą jednostką. Krzyczysz bardzo głośno, gdyż sam czujesz, jak Twój blask przemija. Tak, Death Crusher, czas Dormant Demona minął. Z wielkiej Bestii został już tylko mały, rozbeczony chochlik, który szuka szansy powrotu w epickim stylu. Ja posiadam to coś. Ja już posiadam swoje dziedzictwo a jego ostatnim elementem, będzie główny tytuł LoH. Także pogódź się z...


Death Crusher: Jakże to wygodne zasłanianie się swoim rodowodem. Jesteś żałosny, Gino. Jedynym desperatem w tej sytuacji, jesteś Ty sam. Ja nie szukam spotlightu, nie potrzebuję blasku. Odnajdę się w każdym środowisku. Czy jest to NAW, czy hala sportowa z dwudziestoma fanami i hot dogiem jako nagroda za pojedynek. Mój czas nie przeminął, Gino... mogę to udowodnić już teraz...

* Znów napięta sytuacja.. zawodnicy spoglądają na siebie gniewnie.. ściągają swoje kurtki... czyżbyśmy byli świadkami akcji już przed pierwszą walką?...*

???: Cisza, pachołki!

* Wszyscy obecni w ringu spoglądają na stage... tam widzimy Osmunda Clarka! On jako jedyny nie pojawił się w kwadratowym pierścieniu od rozpoczęcia show. *

Osmund: Wasze dziecinne przepychanki nie mają żadnej wartości w porównaniu do tego, co JA mam do przekazania! Jestem Ostatnim Głosicielem Prawdy, Melodią Sprawiedliwości. Wszystkich Was czeka klęska, a dopóki najwyższym punktem na jaki spoglądacie, są czubki waszych nosów, żaden z Was nie zostanie ocalony! JA, Osmund Clark wchodząc do tego ringu udowodnię wiarygodność swoich słów. Zdobędę główny tytuł mistrzowski, który stanie się symbolem rewolucji. Zmiany nadchodzą wraz z pojawieniem się mnie... dajcie odzew, KTO CHCE PODĄŻAĆ ZA WĘ...

Throne: Milcz, bluźnierczy oszuście! Nie masz pojęcia o tym, jakie zło otacza ten świat!


Osmund:... Oo... a kimże Ty jesteś, przyjacielu? Nie kojarzę, bym widział tu jakiegoś innego proroka... nieważne z resztą. Tak jak mówiłem, KTO CHCE...

Throne: Nie jestem żadnym prorokiem. W przeciwieństwie do Ciebie. Nie ubzdurałem sobie wizji zniszczenia. Ja sam je widziałem... sam je tworzyłem. Jeśli chcesz się przekonać, do czego jest zdolny Pierwszy Zabójca w Historii Ludzkości... wejdź do tego ringu, skończ pierdolić i spójrz mi w oczy!

> Clark widocznie poruszony tymi słowami zmierza do ringu, odkłada gitarę przy metalowych schodkach i sam wchodzi między liny...

Claudia: DOŚĆ! Starczy tego pokazu sił! Wszyscy wiemy jak bardzo każdy z Was pragnie sukcesu w LoH... Dostaniecie swoją szansę, lecz trzymajcie nerwy na wodzy. Inaczej każdego z Was spotka kara... tak czy inaczej, przejdźmy może do dywizji kobiet..

*Claudia odwraca się w stronę stojących w tłumie Anacondy, Lucy Bennett oraz Raquel, kiedy rozbłyskają fioletowe światła.*

<> Nadya Black Theme Song <> 



> Na reakcje długo nie musimy czekać. Diva of Tommorow od razu pojawia się na stage'u i skocznym krokiem zmierza do ringu. W kwadratowym pierścieniu staje tuż obok Claudii i wyrywa jej z ręki mikrofon, po czym rzuca ironiczny uśmiech w jej stronę.

Nadya: Thiiiis isss my hoooouse! *cheer* Wyszłam tu po to, ale oczywiście nie żeby się przedstawiać, bo bardzo dobrze wszyscy wiecie kim ja jestem, a więc pominiemy ten fakt. *pop*
Tak to ja nadal jestem Waszą Black Queen, Waszą boską i jedyną w swoim rodzaju mroczną i tajemniczą Nadyą Black *heat*, co prawda zmieniłam się, a głównie styl bycia, ale to nadal ja ta sama osoba, a może nawet i lepsza. Więc czemu jestem w LoH? To proste nie umiem bez Was żyć *pop* bez tego ringu, który jest moim domem, bez tych wszystkich rywalizacji, bez tej pracy, ja po prostu nie umiałabym siedzieć przed telewizorem i patrząc na to jak wszyscy inni realizują to co od zawsze było moim marzeniem, ring to mój dom i……

<> Fabulous Theme Song <>



> Widzowie wybuchają ogromnym cheer'em na widok Fabulous. Jako kolejna kobieta pojawia się tutaj i staje w ringu.

Fabulous: Słuchaj Black! Nikt nie przyszedł tutaj słuchać kim jesteś, co robisz, a czego nie robisz. Nikogo nie interesuje twoje ego. * Fabulous unosi brew i mierzy z góry na dół Black * Spójrz na siebie, oni wszyscy są tutaj dla najlepszej kobiety, ikony tej całej bajki i najbardziej niesamowitej kobiety tego biznesu, są tutaj dla mnie, nie dla Ciebie *pop* Black, Black, Black, kiedy Ty się dziecko nauczysz, że jesteś zerem? Spójrz.. Byłaś zamknięta w jakimś szpitalu, rozwiodłaś się, a Twoja kariera to jedna wielka porażka, z czego jakby policzyć to równanie, to będzie... Get out of here!

* Nadya Black i Fabulous stają twarzą w twarz, ale Nadya nagle zaczyna się śmiać..*

Nadya: Tik tak, tik tak. Och Fabulous. Słodka, boska Fabulous, zagrajmy w grę.. "Nadya mówi."

*The Hells Favourite Harlot zaczyna się śmiać, a nagle zapada w powagę. Nadya mówi "to twój koniec!"*

> Black już prawie rzuca się na Fabulous Women, ale pomiędzy nimi staje Claudia. 

Claudia: Hej, hej! Przestańcie odstawiać tutaj ten cały cyrk, przyszłyśmy tutaj omówić coś co jest bardziej cenne niż wasze sprzeczki. Turniej o...

<> Killer Kelly Theme Song <>



Kelly: Tak, wszyscy chcemy znać przebieg kobiecego turnieju.

*Kelly wyświetla na titatantronie drabinkę turnieju:

1. Runda:
Scarlett vs Lucy Bennet
Lilith vs Anaconda

Nadya Black vs Amber Grace
Fabulous vs Raquel

Elisabeth Queen vs Marinette
Killer Kelly vs Angelina Da Silva *

Kelly: Ale po co komu to wiedzieć? Przecież wszyscy wiemy bardzo dobrze, że po tym turnieju usłyszymy...


Elisabeth: Here is a winner and first LoH Wonder Queen Champion - Elisabeth Queen. *The Queen pojawia się na stage'u*. Dziękuje Kelly za to, że tak pięknie zapowiedziałaś Waszą królową *spory heat od fanów*.

*Fab, Nadya oraz Killer Kelly patrzą z zażenowaniem na Queen..*

Kelly: Hola, hola królewno! Wracaj do swojego pałacu, bo mamy tu tylko jedną najprawdziwszą i najlepszą mistrzynie czyli...

Fabulous & Nadya: Mnie!

* Fabulous slapuje Black, ale kiedy ta szykuje się już na nią z Lou Thesz Press'em, ta opuszcza ring. Black Queen pokazuje w stronę Fabulous znaczek "L" na co Fab zatrzymuje się poza ringiem.*

<> Lilith Theme Song <>



> Jest i druga z pań mroku, czyżby też chciała dodać coś od siebie? 

Lilith: Jesteście żałosne, jesteście tylko słabymi ludźmi, którym zależy tylko na tym żeby być na szczycie, a co jeśli dopadnie Was mrok? Mój mrok? Zapadnie ciemność i nigdy nie ujrzycie słońca dzienne..

<> Scarlett Theme Song <>


> Publiczność szaleje, a na stage'u przy jeszcze niesłyszanym theme, pojawia się odminiona AntiSuperhero, fioletowo-włosa Scarlett!

Scarlett: Och błagam! Kolejna psychopatka? A może psychiatryk się kłania. Dobrze wiemy, że wszystkie jesteście do niczego. *Toxic Beauty parodiuje koleżanki* "Ja jestem najlepsza!" "A nie, bo ja!" "Wcale nie, bo ja!" Rzygać się chce. Zamknijcie swoje paszcze i zacznijcie cokolwiek ze sobą robić, a nie tylko świecić dupskiem na instagramie, albo co gorsza.. Nudesami, co Nad? *pop* Każda z Was jest tak samo żałosna, ściery, którymi mogę wytrzeć całe zaplecze i jeszcze rzucić komuś do łóżka do zabawy.. *puszcza oczko do Kelly* Tak nie wygląda kobiecy wrestling. Później płaczecie po kątach, że nie jesteście wystarczająco doceniane.. BO ZACHOWUJECIE SIĘ JAK TĘPE STRZAŁY, których nie można brać na poważnie. Ja nie pragnę zaistnieć tak jak Wy, bo Ja już dawno jestem na szczycie, tam gdzie najjaśniej. Całe szczęście Ultraviolet nauczy Was wszystkie, co to znaczy walczyć..

* Scarlett wbija Spear'em w Lilith i zaczyna ją ostro obijać pięściami. Przez co Nadya Black nie czeka dłużej i wyskakuje przez drugą linę, wpadając wprost na Fabulous i po chwili mamy próbę Another Dream (Half Nelson Suplex), ale Fabulous Women unika tego i mamy Fablix (Eat Defeat) dla Black, a potem Fabulous wrzuca ją jeszcze w barykady. Scarlett i Lilith nadal są na poziomie ostrych punchy w twarz, ale sytuacje przerywa Kelly, która została rzucona przez Queen prosto w te dwie. *

Claudia: Stop! Dosyć! Wynoście się wszystkie heat zamiast dbać o wszystko razem, wszystko psujecie! Idźcie do swoich szatni i nie pokazujcie mi się dzisiaj na oczy!

> Claudia odchodzi zdenerwowana, słysząc tylko swoje theme. 

> Cóż się zadziało. Kobiety pokazują pazurki, a to zapowiada nam, że o nich nie będzie cicho, nie tym razem!

REKLAMA.

Pora na pierwszą walkę turniejową.. Nietypowo zaczną piękne panie, które są bardzo niebezpieczne!

<> Lucy Bennett Theme Song <>


> Na arenie już rozbrzmiewa teheme Lucy Bennet. Pełna seksapilu zawodniczka, zmierza do kwadratowego pierścienia, jednak publiczność ją heatuje, ale ta zdaję się nie robić sobie z tego nic.

<> Scarlett Theme Song <>



> Publiczność wybucha ogromnym pop'em, gdy na stage'u pojawia się dawno nie widziana w ringu Scarlett. Ultraviolet, pewna siebie idzie do ringu, a w nim wykonuje swój typowy ruch bioderkiem, po czym ustawia się w przeciwnym narożniku, od swojej rywalki.

<< GONG! >>

Walka zaczyna się dość ostro! Scarlett od razu wchodzi na szczyt narożnika, mamy Kick'a w locie dla Bennet, ale obie lądują za ringiem. Toxic Beauty brutalnie obija Fearless Women pięściami, po czym rzuca nią w barykady! Stalowy słupek również posłużył Scarlett, która uderza twarzą Lucy o niego. The Boss wrzuca przeciwniczkę do ringu, a za chwile sama tam wchodzi, jednak tego nikt się nie spodziewał, Lucy Bennet odzyskuje siły i mamy Head Lock'a na Scarlett , jednak ta po chwili puszcza i prędko mamy Front Dropkick'a, przypina. 1…2..! Kick Out. Wściekła Fearless Women wykonuje potężnego kopa w kark. To musiało zaboleć Scarlett.
Scari zwija się z bólu, a Lucy mimo, że potraktowała ją w bardzo brutalny sposób, zaczyna pozować w ringu. Na ring wbiega prędko ekipa medyczna, która sprawdza czy ze Scarlett aby na pewno wszystko w porządku…… Gdy tylko Ultraviolet staje na nogi sędzia sygnalizuje kontynuacje walki. Bennet bierze rozbieg, ale Scarlett unika to i aplikuje Bitch Bye (Rack Attack), a następnie zaczyna brutalnie atakować nogę rywalki uderzając nią o corner. The Boss jest wściekła, nie daje odpuścić nieustraszonej kobiecie tego co jej zrobiła i zapina Ankle Lock'a na  atakowaną wcześniej nogę. Czekamy na odklepanie... Jednak nie! Mamy Pin 1..! Kick Out! Scarlett wchodzi na narożnik, aby wykonać Moonsault'a, jednak Fearless Women kontruje to i mamy Powerbomb'a! Panie leżą na macie, a sędzia wylicza. 1…2…3…4…5…6.. Lucynda mimo bolącej nogi powoli się podnosi, a Toxic Beauty zaraz za nią.Lucy szykuje się na Clothesline'a, ale jednak Sczrlett kontruje to i wymierza Big Boot'a, który jednak był za słaby więc Bennet dobiega do lin, od których się odbija i wykonuje Running Senton'a. 1…2.. I Roll Up! 1…! Scarlett łapie za włosy przciwniczkę i wraz z serią Elbow'ów wbija ją w narożnik. Boss wchodzi na szczyt corner'u skąd mamy Cross Body! The Boss Scarlett totalnie dominuje! Czeka aż opponentka podniesie się i gdy tylko to robi ta unosi ją na barki szykując Bitch Bye (Rack Attack), jednak ta ześlizguje się i wskakuje dominantce na plecy zaciskając Slepper Hold, oczywiście Lucy okazuje się być mściwa, a więc zaczyna z całej siły podduszać Ultraviolet, która powoli pada na kolana. Scarlett w końcu zrzuca z siebie uciążliwą Lucy, która wzrostem dorównuje jej idealnie. Ta więc podchodzi do niej, ale Bennet przechwytuje ją wykonując Forearm Smash! Pin 1…2…! Kick Out! Toxic Beauty w ostatniej sekundzie kick out'uje i podnosi się, jednak z niespodzianką biegnie na nią Spear'em Fearless Women, a za dosłownie sekundę zapina na środku ringu Figure 4 Leg Lock! CZY TO JUŻ KONIEC DLA SCARLETT?! Jednka nie! Po dłuższej chwili Ultraviolet jakimś minimalnym cudem, udaje się wyjść z dźwigni!
Obie panie wstają, a Lucy zostaje odepchnięta od Scarlett. Jednak Bennet z nikąd wyprowadza DDT! Pin 1…2…! Kick Out! No cóż było blisko, ale i tym razem nie udało przypiąć się The Boss. Bennet popycha rywalkę na liny i inkasuje Spinning Side Slam Backbreaker'a! Nie tracąc czasu szybko wbija się na trzecią line, a stamtąd mamy próbę Splash End (Sparkle Splash), ale niee! Scari nastawia kolana, przez co Lucy Bennet mocno uderza o matę, a więc Toxic Beauty nie czeka i błyskawicznie wchodzi na narożnik i wykonuje Hellish Star (Eclipse)! 1…2…3!
To już koniec!

HERE IS A WINNER: SCAAARLEEETT!

> Sędzia wznosi w górę rękę Anty-Bohaterki, a ta z nienawiścią spogląda na powracającą do żywych Lucy. Wyrywa rękę i agresywnie wychodzi na zaplecze.

REKLAMA.

> Jesteśmy na backstage'u, gdzie czeka na nas Roxane wraz z Death Cruherem. Blond włosa redaktorka i komentatorka jest o głowę niższa od Crushera; szczerzy się i przykłada mikrofon do ust.

Roxane: Witajcie wszyscy zgromadzeni. To pierwsza, historyczna odsłona Sin City i czeka nas teraz pierwszy backstage'owy wywiad. Jest ze mną nikt inny jak wyjątkowo utalentowany Death Crusher!
Kyle.. Chyba nikt nie spodziewał się tego, że Ty, jeden z największych wrogów większości pracujących tutaj ludzi, zawitasz w te mury z przyjaznym nastawieniem. Jak się do tego odniesiesz?

Crusher: Chwila..Co? Nie z nam takiego czegoś, jak "przyjazne nastawienie". Dogadałem się z zarządem i na tym koniec, nie nawiązuję tutaj żadnych przyjaźni. Działam sam. Nie ma tutaj takiego człowieka, z kim mógłbym pracować na poważnie. To co zacznie się tu dziać, będzie istnym cyrkiem i chaosem, zapamiętaj co mówię, bo jeszcze wspomnisz moje słowa.

Roxane: Okej. Nadal siedzi w Tobie cząstka demona, czy może po tej przerwie zmieniłeś się jak większość? Obrałeś już jakiś cel, który jest dla Ciebie priorytetem?


Crusher: Wszyscy się zmieniają, ale nie ja.. Wciąż jestem tym samym gościem, którego trzeba się obawiać, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy wlezie we mnie zło. Cel? Oh God, najgłupsze pytanie na świecie. Myślisz, że jako największe nazwisko tych murów, mogę mieć inny cel niż zdobycie głównego mistrzostwa? Otóż nie, nie mogę. Wszystkie te wychudłe kurczaki, które staną mi na przeszkodzie, zostaną zniszczone. Popatrz na nich wszystkich, co to za hołota? Żadnej pozytywnej cechy nie ma w żadnym z nich. Thunder? Jakieś drewno, które irytuje wszystkich dookoła swoją głupotą. Thorsen? Śmieszny Wiking, który umie tylko dużo gadać. Gino? Następy.. Żałosna Italia, bez żadnego pomysłu na siebie, na swoją karierę, na życie.

Roxane: Podczas otwarcia gali, wszyscy widzieliśmy, jaka nienawiść zbudowała się między Tobą a Rossim. Jest to początek czegoś wielkiego, czy tylko chwilowa rywalizacja spojrzeń?

Crusher: Myślę, że Gino będzie miał dość po bardzo krótkim czasie. Nie osiągnął praktycznie niczego, jego nazwisko jest znane, ale to tyle. Jego osiągnięcia są wielkim zerem, które turla za sobą wszędzie, jak wiadomy robal wiadomo co. Nie ma tyle talentu, uwagi, umiejętności i wszystkiego innego, żeby stać ze mną w jednym ringu, ba, nawet żeby zobaczyć moje wejście.

Roxane: Sądzę, że Gino myśli o Tobie dokładnie to samo co Ty. Gdybyś usłyszał taką wypowiedź o sobie, jakbyś zareagował?

* Po korytarzu przechodzą Raquel, Scarlett oraz Nadya. Raquel trzyma w wyciągniętej ręce telefon, na którym leci jakiś filmik. Wszystkie trzy wybuchają śmiechem, a Kyle podąża za nimi wzrokiem. Uśmiecha się, pociera ręką brodę i kręci głową. Wrestlerki odwracają się w stronę Crushera, rzucają włosami i znikają za zakrętem. *

Roxane: Hej! Zadałam Ci pytanie. Nie trać mojego i swojego czasu.

Crusher: Co? O co pytałaś? Sorry, są ważniejsze rzeczy niż wywiady. Zapytaj o coś innego, jeśli już musisz..

> Nagle zza pleców na Demon Kinga rzuca się... Gino Rossi! Crusher upadł na podłogę, a Rossi brutalnie okłada go po głowie. Wstaje i zaczyna serię kopnięć w każdą część ciała Demona. Rossi jakby w transie chwyta rywala za głowę i podnosi za głowę, jednak Solider of Fire kopie opponenta w brzuch. Łapie się za głowę i opiera o ścianę. Widzi jak Gino rusza w jego stronę, a kiedy ten chce wskoczyć na niego, odsuwa się a Rossi z impetem uderza o ścianę. Upada zamroczony, a Crusher wykorzystuje sytuację i atakuje. Dopada rywala na podłodze i na oślep zaczyna serią Punchy. Wstaje, chwyta metalowe krzesełko i agresywnie uderza w plecy podnoszącego się Rossiego. Raz! Drugi! Trzeci! Czwarty! Na plecach Włocha pojawiają się ogromne czerwone pręgi, jednak znajduje on siłę, żeby chwycić za nogi Death Crushera i spowodować, że ten mocno uderza o podłogę upadając na plecy. Obaj leżą chwilę, ale Gino podnosi się, łapie Demona za ręce i ciągnie za sobą kawałek dalej. Przy ścianach stoją dwa długie stoły, metalowe krzesełka i mnóstwo porcelanowych talerzyków. Gino ustawia sobie rywala pod Suplex, jednak Crusher blokuje i ciska Rossim prosto w stoły, a ten wpada na jeden z nich ślizgiem i zrzuca wszystko na podłogę. Gino sprawdza czy nie krwawi, a Death Crusher wskakuje na stojący obok drugi stół i już ma skakać, kiedy przybiega czwórka ochroniarzy. Łapią obu panów i unieruchamiają, po czym wyprowadzają z pola widzenia kamery. Po drodze widać jeszcze jak obaj szarpią się i próbują znowu się wzajemnie atakować.

> Przenosimy się z powrotem do ringu, gdzie czeka nas kolejna walka turniejowa! Roman Thunder zmierzy się z Jake'm Raven'em!

<> Roman Thunder Theme Song <>



> Fani są ostro podzieleni, a The Powerhouse spokojnie kroczy do ringu. Wchodzi na narożnik i wznosi w górę swoją pięść. 

<> Jake Raven Theme Song <>



> Szaleńczy Jake niemalże biegnie do ringu. Staje na środku ringu rozkłada ręce, a światło miga. Zdejmuje swój płaszcz i biega wokół ringu. 

Jake i Roman stoją już w swoich narożnikach, a więc możemy zaczynać.

<<GONG!>>

Rywale krążą po ringu, po czym dochodzi do zwarcia. Próbę sił wygrywa Roman i wysyła rywala w liny Irish Whipem. Jake Raven odbija się od lin i pada na matę aby otrzymać Shoulder Block'a. Jake szybko się podnosi, lecz zostaje sprowadzony do narożnika podręcznikowymi Punch'ami. The Venom wbija rywala w corner częstując to, gorącymi Stomp'ami. Sędzia grozi kwalifikacją i dopiero wtedy Thunder odpuszcza. Ignis Fatuus podnosi się, a The Big Dog, biegnie na niego z atakiem, jednak ten odsuwa się od narożnika i Roman sam w niego trafia. Zdziwiony odwraca się, ale zostaję wbity w narożnik  mocnym podbródkowym. Mamy szybką serię Slapów, a po chwili Irish Whip'a w przeciwległą część ringu. Thunder wbity w róg ringu, ale nie za bardzo został osłabiony, a więc wystawia Big Boot'a na rozpędzonego w jego stronę oponenta. Jake ogłuszony więc The Venom wskakuje na liny i mamy Diving Elbow Drop'a! 1.. Kick - Out. Zdenerwowany zaciska rękę Ignis Fatuus w Arm Lock'u. Ten próbuje się wyrwać i robi przewrót w przód, ale kończy się na tym, że Roman Thunder wykręca mu ręke, po czym brutalnie rzuca oponentem o matę. Raven podnosi się za pomocą lin, a Polak  rzuca to w przeciwną część ringu. Jakie Raven sprytnie omija cios, który jego przeciwnik próbował wykonać i mamy Clothesline'a dla Romana! Jake dalej w biegu i przeskakuje rywala, który właśnie chciał co podciąć. The Venom odwraca się i inkasuje Back Flip Kick'a! Pada na matę i mamy pin! 1...2. Kick - Out! Zdeterminowany dominant podnosi oponenta i aplikuje mu Snap Suplex! Roman turla się poza ring, ale Jake Raven zaraz za nim, bierze rozbieg i.... Nadziewa się na Reverse Elbow! Sędzia zaczął wyliczanie 1...2...3.. Mamy chwilę odpoczynku Thunder'a po czym atakuje przeciwnika Punt Kick'em. Polak podnosi rywala i rzuca nim w stronę ringu. W ostatnim momencie mamy wskok na apron i potężne Tornado DDT! Roman nie czeka i mamy Black Hawk (End of Days)! 1...2... Kick - Out! W ostatniej chwili Ingnis Fatuus kick - out'uje, a na twarzy Romana maluje się mały grymas. W tym czasie Jake podnosi się, ale Polak to zauważa i wykonuje potężny cios, po którym ten z powrotem pada. Roman podnosi go i chcę wykonać Power Bomb'a, ale ten przeskakuje nad nim i oponent wyprowadza Gut Kick'a. Jake Raven bierze rozbieg, ale Thunder kontruje akcje przeciwnika pięknym Titl a Whirl Backbreaker'em. Mamy wejście The Venom'a na narożnik i mamy podręcznikowego Splash'a, ale jednak nie! Jake usuwa się z miejsca ataku, a Roman boleśnie pada na matę! O dziwo Thunder szybko się podnosi, ale Oklahomczyk gdy widzi zagrożenie od razu wykonuje Side Effect! 1...2... Kick - Out! Cóż za zacięta walka, żaden z zawodników nie chce zdać wygrać drugiemu. Obydwaj zawodnicy leżą na macie, jednak szybciej podnosi się Raven, który pomaga wstać oponent'owi po czym mamy Punch! Jeden, drugi.. czwar.. Big Dog blokuje cios i sam takowy wymierza. Próba osłabienia rywala przez Romana, ale daremna, więc Polak dodaje Punch'a, Slap'a i szybkiego Splash'a i pin'uje 1...2.. Jake odrywa barki. To nie wystarcza na White Cheetah'a, ale The Venom chyba już sam to zauważył, ponieważ szykuje się do wykonania skutecnej akcji. Roman podnosi przeciwnika i ustawia go na trzeciej linie, sam wchodzi na drugą. Mamy serię kilku ogłuszających ciosów i mamy gotowość do wykonania Superplex'u, ale High Voltage spycha go z lin, gdzie ten ląduje na macie, a Raven sam wykonuje Splash'a! Obaj panowie się podnoszą, ale Jake od razu zostaje potraktowany Dropkick'em, ale ten jednak całkiem żwawo się podnosi jednak nie na długo, bo mamy przygotowanie do Stinger'a (Spear)...
Na arenie nagle rozbrzmiewa głośne theme Ragnar'a i Thunder odwraca się w strone stage'u, a Jake Raven dłużej nie czeka i Roll- Up'uje Romana! 1...2..3!

HERE IS A WINNER: JAAAAAKEEE RAAAVEEEN!


Zdenerwowany Roman prędko się podnosi i wlatuje Stinger'emw Reven'a! Unosząc swoje ręce w geście zwycięstwa, odwraca się w stronę stage'u, ale Thorsen'a już tam nie ma. Roman opuszcza ring i idzie w stronę backstage'u w rytmie swojego theme song'u.

REKLAMA.

> Czas na kolejną walkę naszego turnieju. Po raz kolejny zobaczymy w akcji panie!

<> Killer Kelly Theme Song <>



> Kobieca i pełna seksapilu Kelly właśnie pojawia się na arenie. Fani niezmiernie buczą, ale jej to nie przeszkadza. Poprawia swoje kręcone włosy i rusza do ringu.

<> Angelina Da Silva Theme Song <>



> Jest i ona. Angelina wraz ze swoim mężem odważnie i pewnie kieruję się do kwadratowego pierścienia. Stojąc na apronie dają sobie małego buziaka, a Angelina wchodzi między linami. Wraz z mężem zajmują przeciwny narożnik.


<<GONG!>>

Zawodniczki podchodzą do siebie, obydwie zdają sobie sprawę z tego, że to może być jedna i jedyna ich szansa. Wyższa Kelly chce udowodnić swoją przewagę nad rywalką atakując ją słownie, a po chwili wymierza jej mocnego Slapa! Angelina złapała się za policzek, ale po chwili ruszyła z Lou Thesz Press! Smith powalona, mamy Hair Pull Toss, Kelly zrzuca swoją przeciwniczkę z siebie, jednak tylko po to aby zaraz otrzymać Dropkick! Modelka podnosi się, opiera się o narożnik, a Da Silva rusza na nią z Monkey Flip! Pin, 1... kick-out. Zawodniczki wstają, Angelina podnosi swoją rywalkę ale Smith aplikuje jej mocny Headbutt. Wyniesienie... i Northern Lights Suplex od razu z trzymaniem, sędzia liczy 1..........2..... Angelina podrywa barki. Wyższa z div siada na drugiej i wymierza jej Hair Pull Toss, jednak jej rywalka ją przerolowywuje, i to ona wymierza jej Hair Pull Tossa! Troszkę kociej walki nie zaszkodzi, w końcu to kobiety. W końcu panie się podnoszą, ale Kelly wyprowadza Clothesline. Po chwili posyła oponentkę na liny, Japanese Arm Drag... Smith utrzymuje rywalkę w parterze, jednak tej udaje się wstać i wykonuje Standing Hurricanranę! Kelly trafia do narożnika, a Angelina częstuje ją Corner Clotheslinem! Rozbieg i Running Bulldog! Piękna akcja, czy to już koniec? 1...........2....... kick-out. Angelina poczuła, że może zakończyć ten pojedynek. Wychodzi na narożnik, Flying Queen (Spiral Trap)... jednak nie, Smith zrzuca ją z corneru. Da Silva na krawędzi ringu, a Kelly wyprowadza jej Vertical Suplex! Smith'ówna podnosi się i czeka, aż jej rywalka uczyni to samo. Próba Big Boota... ale nie, Angelina unika i wykonuje School Boy, 1...........2..... kick-out, Kelly wstaje i częstuje rywalkę mocnym Knee Liftem, Suplex po którym odbicie od lin i Knee Drop! Aktualnie dominująca zawodniczka wychodzi na narożnik, czeka aż jej rywalke podniesie się z maty, Tornado DDT! Świetna akcja, przypięcie, 1..........2......... kick-out w dosłownie ostatniej chwili. Smith nie może uwierzyć, że sędzia nie doliczył do trzech i pokazuje mu ona jak powinien sędziować. Irish whip na liny, Tilt-a-Whirl Hurricanrana! Kelly powalona, a jej rywalka rusza! Flying Clothesline, a po chwili jeszcze seria Chopów w klatkę piersiową zakończona Spinning Kickiem! Angelina nie pinuje, a jedynie wychodzi na trzecią linę, szykuje nam się Diving Crossbody i też tak jest, ale Kelly przejmuje lecącą przeciwniczkę i aplikuje jej Backbreaker! Potężna kontra, jednak nie ma pinu a jedynie odbicie od lin, rywalka idealnie ustawiona, Spear! To mógłby być koniec, ale o dziwo zawodniczka nie przypina rywalki. Idzie po swoją akcję kończącą, wynosi Angelinę... Killer Slam (Glam Slam)! Pin, 1..... 2..... 3!

HERE IS YOUR WINNER: KIIIILEER KEEELYYY!

> Angelinę zbiera jej ukochany, a Kelly wysyła buziaka do zakochanych opuszczając ring. Fani cheerują, a Angelina leży na środku ringu.

> Kamery federacji pokazują nam Alexa Dextro, który właśnie wchodzi do swojej szatni. Nagle kiedy zatrzaskują się drzwi gaśnie też światło. Alex zapala świeczkę i na jego krześle dostrzegamy Drew Storma.


Drew: Jesteś marnym człowiekiem. Rzuciłeś to za co kiedyś Cię cenili. Gdzie twoje demoniczne moce, które kiedyś robiły z Ciebie tak dobrego zawodnika? Nie ma!
Siedzi teraz przed Tobą jedyny Bóg i szatan jaki istnieje na tym świecie, jedyne czyste zło, które możesz spotkać, a Ty byłeś tylko marną marionetką w rękach moich, tak jak wszyscy, którzy udają tych złych. Twoja dusza jest czysta i świetlista, moja czarna i ciemna, powstałem dzięki ogniu, ciemności i wyszedłem z piekła. Byłem tam po to, żeby zabierać ludzi z tak nieczystymi duszami jak moja, ale takiej nie było, więc muszę zacząć sam je zdobywać. Pamiętaj, Twoja będzie pierwsza.
Uciekaj póki możesz.

> Słychać tylko jeszcze śmiech Storma, a za chwile trzaśnięcie drzwiami i nagle w pokoju rozbłysła fala światła z lamp na suficie. Alex mimo pewności siebie wyglądał na dość zaniepokojonego.

> Wracamy na arenę, gdzie za chwilkę rozpocznie się Main Event dzisiejszego, historycznego wieczoru! 

<> Rafael Da Silva Theme Song <>



> Rafel wraz ze swoją kobietą Angeliną, która chwilę wcześniej także odbyła swoją walkę turniejową, właśnie pojawia się na stage'u. Składają sobie uroczy pocałunek i kierują się w stronę ringu.

<> Osmund Clark Theme Song <> 



> Spokojny i skupiony z gitarą na ramieniu przy ogromnym entuzjazmie fanów, pojawia się na arenie. Powoli wchodzi do ringu o zajmuje miejsce w swoim narożniku.

<> Lucas Good Theme Song <>



> Ostatni z trójki rywali także obecny na arenie. Fani głównie cheerują, ale słuchać lekkie buczenie. Energicznie wbiega do ringu, staje na środku i pozuje z każdej strony kwadratowego pierścienia. 


<<GONG!>>

Rozbrzmiewa gong i rozpoczynamy Main Event dzisiejszego wieczoru. Wszyscy trzej zawodnicy stoją po różnych stronach ringu, mierzą się wzrokiem. Żaden z nich nie chce podjąć ryzyka. Nagle Da Silva rolluje poza ring, podnosi dłonie do góry chcąc pokazać, aby to pozostała dwójka zajęła się robotą między linami No co jest Panowie? Pokażcie na co was stać!. To zdecydowanie nie podoba się Lucasowi, który zmierza w stronę rywala, ten jednak sprytnie wraca do ringu zostawiając Lucasa poza nim. Hiszpan nie ocenił sytuacji zbyt dobrze, zza pleców chwyta go Clark wynosząc w górę i wykonując silny Belly to Back Backbreaker. Da Silva ląduje na macie, do tego inkasuje Diving Double Foot Stomp od wracającego Good'a! Lucas łapie Hiszpana i pozbywa się go z ringu wyrzucając między liny. Good i Clark stają naprzeciwko sobie, mamy face off. Nie mija chwila i mamy konfrontację, zwarcie i próba sił. Osmund chwyta rywala w Side Headlock, widać że jest wyraźnie silniejszy. Mr.630°Senton próbuje się wyswobodzić, spycha przeciwnika jednak to nie skutkuje. Punch w ciało Clarka, jeden i następny, Mutant Hunter zaciska chwyt sprowadzając Lucasa na kolana. W końcu Good zbiera siły i pcha rywala na liny. Osmund odbija się, Good wykonuje Leap Frog, The Rambler znów na liny jednak Da Silva naciąga górną linę i tym razem Clark wypada za ring! Good widząc tę sytuację biegnie na Silvę który wykonuje unik i Good wbija się Suicide Divem w Clarka! Natychmiastowo wstaje, odwraca się a tam czeka już na niego Da Silva z potężnym prawym. The Truly King agresywnie obija rywala w parterze, o czym idzie w stronę Clarka. The Rambler widząc zamiary przeciwnika szybko wstaje i kontruje w Back Body Drop, Da Silva boleśnie ląduje plecami na metalowych schodach. Clark rusza na Lucasa, chwyta go za kark i wrzuca do kwadratowego pierścienia. Tam zaciągając dłonie częstuje go serią brutalnych Stompów na twarz, podnosi go wciąż utrzymując podwójny Wristlock i dokłada Hangman's Neckbreaker. Próba Pinu: 1..., 2.. i Kick Out! Niezadowolony Clark podnosi przeciwnika i ustawia go pod Powerbomb. Do akcji wkracza Da Silva z Missile Dropkickiem wzmacniając tym samym Powerbomb od Clarka! Zaskoczony Lone Vulture rusza na Rafaela, ten jednak sprytnie unika próby Lariatu i sam wykonuje Sitout Side Slam! Pin: 1... Natychmiastowy Kick Out. Zdenerwowany Da Silva uderza w matę i rusza na Good'a, który w tym czasie ustawił się w narożniku. Kop od Awesome Mana, uderzony Hiszpan odwraca się po ciosie i tym razem nadziewa się na Lariat od Clarka. Roll up na odwróconym zawodniku ze strony Lucasa! 1... 2... I nie ma trzech, Clark podnosi się. Próba kopnięcia ze strony Lucasa ale Clark łapie nogę rywala, przyciąga go do siebie i chwyta obiema rękoma po czym rzuca Body Slamem w narożnik! Odwraca się i zauważa Da Silvę w przeciwległym cornerze. Rozpędza się i aplike High Impact Elbow Smash! Irish Whip w stronę Gooda który dokłada od siebie Spinebuster i od razu Pinuje, jednak sędzia nawet nie zaczął odliczania gdyż od tyłu atakuje Clark. The Rambler wbija się Knee Dropem na rywali. Chwyta obolałego Gooda i dokłada Pendulum Bakcbreaker, utrzymuje chwyt i kolejny Pendulum Backbreaker! W tym czasie Da Silva zdążył dojść do siebie i rusza na Clarka z Big Bootem. Uwolniony Good rolluje poza ring. The King of Hearts podnosi Osmunda i zmierza z nim do narożnika. Knife Edge Chop, jeden, drugi, trzeci! Seria silnych Chopów na klatkę piersiową Clarka. Hiszpan zauważa wracającego do ringu Good'a. Wykonuje Irish Whip w jego stronę, Osmund trafia na Hanging Soccer Kick od Awesome Mana, obraca się dodatkowo inkasuje Scoop Powerslam od Da Silvy. Truly King wskazuje palcem na Good'a sugerując... współpracę? Podnosi Clarka w Powerbomb, akcja dodatkowo wzmocniona Backstabberem od Lucasa! Osmund wydaje się być wykluczony z gry. Zawodnicy wspólnie łapią rywala i wbijają go w stalową część narożnika. Sojusz nie trwa jednak długo, Da Silva szybko aplikuje German Suplex odwróconym przeciwniku! Ten jednak ląduje na nogach i częstuje Hiszpana niskim Roundhouse Kickiem, do tego podnosi wykonuje Benadryller! Natychmiastowe przypięcie! 1..., 2... Kick Out w ostatnim momencie. Good zastanawia się co zrobić dalej. Wchodzi na narożnik, jest już na trzeciej linie, czyżby akcja kończąca? Nie! Powracający Clark spycha Good'a z narożnika. Temu udaje się wylądować na nogach. Obraca się i biegnie w stronę przeciwnika ale Clark okazuje się szybszy, Bones Collector! (Irish Curse Backbreaker),*Nie zasługujecie na to, by podążać za wędrowcem!* The Rambler z wyraźnym gniewem na twarzy podnosi Lucasa, czyżby Daybreak? (Lumbar Check) Mr.630°Senton wierzga, dokłada kilka łokci w głowę rywala i w końcu spada na nogi. Próba Lariatu od Clarka, unik Lucasa. Good rozpędza się za pomocą lin, próba ataku jednak Lone Vulture podrzuca go za siebie co wykorzystuje Good aplikując Tornado DDT dla wstającego Da Silvy! Lucas wstaje, widzi nadbiegającego Clarka. Naciąga liny, Osmund poza ringiem. Best High Flyer rozpędza się, Sommersault Plancha, kontra! Clark łapie Lucasa i rzuca nim przed siebie, Good boleśnie ląduje plecami na Apron! Do tego pchnięcie w barykady i znów w Apron. Mutant Hunter wrzuca rywala do ringu i sam do niego wraca. Da Silva wrócił do sił i aplikuje Northern Lariat na Clarku. The Rambler na kolanach a Hiszpan chwyta go i wykonuje Kneeling Snap DDT, dodatkowo Jumping Reverse Bulldog dla Rafaela w tym samym momencie! Lucas spogląda na rywali, obydwaj leżą na macie. Decyduje się podnieść Rafaela i ustawia go pod Alabama Slam i udaje mu się, jednak to nie wszystko, utrzymuje chwyt i znów wynosi Hiszpana. LAG! (Jig-N-Tonic) Liczenie: 1..., 2... Interwencja Clarka! W ostatnim momencie rzuca się na rywali. Wszyscy trzej na macie, powoli wstają przy pomocy lin, każdy po innej stronie. Są już na nogach. Punch od Da Silvy dla Lucasa, on sam inkasuje High Knee od Clarka, Superkick od Awesome Mana dla Osmunda! Nakręcony Good dodatkowo z Northern Lights Suplex dla Clarka. Best High Flyer jeszcze wynosi pod Vertical Suplex jednak Osmund przeskakuje za jego plecy i sam wykonuje Daybreak! (Lumbar Check) Pin: 1... 2... 3! Mamy zwycięzcę!

HERE IS YOUR WINNER: OOOOSMUUUND CLAAARK!

Celebrującym zwycięstwo Clarkiem kończymy dzisiejszy epizod Sin City! Znamy już pierwszych zwycięzców turniejów o pasy mistrzowskie. Zapraszamy za tydzień!

0 komentarze: