<> Sin City Theme Song <>
> Na arenie jak co tydzień rozbrzmiewa muzyka uwielbianej przez wszystkich tygodniówki. Dużymi krokami zbliżamy się do pierwszego PPV Legacy of Heroes, jakim jest Best of The Best! Fajerwerki zaczynają gasnąć, a publiczność grzecznie zajmuje miejsca.
<> Claudia Banes Theme Song <>
> Show zaczynamy witając generalną Panią Manager. Publiczność wybucha ogromnym cheerem. Banes staje na stage'u i rozkłada ręce, rusza w kierunku ringu klaszcząc w dłonie i kręcąc głową.
> Claudia już w kwadratowym pierścieniu i prosi o mikrofon.
Claudia: Witajcie LoH Universe. Dziś postanowiłam powitać Was osobiście, ponieważ rankingi zeszłego Sin City, a dokładniej pierwszego w historii, były ponad tego czego wszyscy się spodziewaliśmy *pop* LoH zaczyna odnosić większy sukces niż jakakolwiek nowo powstała federacja dotychczas. Będziemy stopniowo się rozwijać, aby gale PPV i tygodniówki, były na coraz wyższym poziomie, jednak wszystko jest oczywiście zasługą naszych wspaniałych zawodników i zawodniczek. Apropos, dziś zobaczymy Nadyę Black, która stanie w ringu przeciwko Amber Grace oraz Fabulous, która zmierzy się z Raquel. Druga część walk turniejowych kobiet. Zobaczymy też takie walki jak Alex Dextero vs Marcus Thorne, a na zakończenie musicie poczekać z cierpliwością, ponieważ będzie to coś mocnego, co może was zaskoczyć, tak sądzę. Więc nie zwlekajmy dłużej i zaczy...
<> Death Crusher Theme Song <>
> Na arenie rozbrzmiewa muzyka demona. Kyle wyłania się z kłębów dymu i świateł czerwonych reflektorów. Staje na stage'u i wsłuchując się w to jak fani skandują jego imię, przykładając mikrofon do ust zaczyna mówić.
Crusher: Zanim sobie pójdziesz i zaczniemy, oficjalnie chcę stoczyć walkę, teraz i tutaj z niezrównoważonym psychicznie, pieprzonym italiańcem Gino Rossim! Pokaże mu, że jest tutaj tylko zwykłym śmieciem i załatwię go tak, że zapamięta, że atakując mnie, można wpakować się w niezłe kłopoty. *cheer* Nie jestem w tym biznesie po to, aby ktoś taki jak on zrujnował to, o co warto jest walczyć. Dzisiaj oficjalnie Ja vs Rossi czy on tego chcę czy nie. Dawać mi go tutaj!
> Death Crusher aż gotuje się ze wściekłości. Rzuca mikrofon na matę, rozrywa koszulkę, którą ma na sobie i ciska nią w publiczność. Zaczyna się rozgrzewać, a Claudia spogląda na niego zdziwiona.
Claudia: Hej, hej przystojniaczku! Nie rozpędziłeś się za bardzo? Nie ma takiej opcji, poza tym, z tego co wiem, to ja mam tutaj najwięcej do powiedzenia. A więc spójrz na tabelkę turniejową...
> Na titantronie wyświetla się drabinka turnieju o LoH Undisputed Heavyweight Championship.
Claudia: Zarówno Ty jak i Gino macie w przyszłym tygodniu walki. Rozwiązanie jest bardzo proste na tę sytuację... Wygrajcie oboje, to zawalczycie że sobą. Zrozumiano? A teraz możesz sobie pójść, dziś masz wolne.
> Titantron zaczyna szwankować, ale za chwilę pojawia się na nim.. Gino Rossi, który siedzi w wygodnym fotelu w swoim salonie i popija najdroższego szampana w kryształowym kieliszku.
> Death Crusher patrzy w stronę titantronu, a Gino patrzy w stronę ringu. Wygląda to trochę jak wymiana spojrzeń.
> Titantron gaśnie i Gino znika z ekranu. Claudia spogląda z rozbawieniem na Kyle'a, którego aż nosi po całym ringu.
Crusher: *podnosi mikrofon* Na co się gapisz? Bawi cię to? Jestem bardzo ciekawy, czy będzie Ci do śmiechu, kiedy ponownie obudzi się we mnie potężny demon, którego już nikt więcej nie okiełzna. A tego gnojka jeszcze dopadnę..
> Claudia śmieje się pod nosem, a Real Shooter wychodzi między linami. Zatrzymuje się na środku stage'u z którego zaczyna wydobywać się gęsty dym. Crusher rzuca jeszcze spojrzeniem w stronę Banes i znika w kłębach mgły. Claudia w lekkim szoku powoli wycofuje się z ringu.
REKLAMA.
> Czas na ponowne otwarcie gali starciem przepięknych kobiet! To walka turniejowa o Wonder Queen Championship, którego pierwszą właścicielkę poznamy na Best of The Best 24 listopada!
<> Raquel Theme Song <>
> Ravishing French przy obojętnej reakcji fanów, ale ze sztucznym uśmiechem na ustach w typowy dla siebie sposób kieruje się w stronę kwadratowego pierścienia. Elegancko ale zarazem kusząco wchodzi do ringu między linami.
<> Faublous Theme Song <>
> Teraz publiczność wyraźnie się ożywiła! Uśmiechnięta, ale skupiona Fabulous zmierza do ringu z ręką w górze. Wskakuje na narożnik i krzyczy "FAB MOOODE!", co zdecydowanie podoba się fanom. Zeskakuje na matę i zaczyna krótką rozgrzewkę.
<< GONG!>>
Panie rozpoczynają zwarciem, z którego zwycięsko wychodzi Fabulous i zakłada headlock'a. Ravishing French jednak wypycha Fabulous Women do przodu, ale po chwili sprowadzą ją do parteru ciągnąć ją za włosy. Amazing Blonde obija rywalkę mocnymi punchami. Podnosi Fabulous i wpycha ją do narożnika, po czym przydusza ją nogą. Sędzie jednak odsuwa ją od rywalki, by zapobiec dyskwalifikacji. Wyrzuca na środek ringu, a ta opada na kolana. Raquel rozpędza się i mamy... A nie jednak nie!
Boska z uśmiechem patrzy na cierpiącą Ravishing French, która wpadła w narożnik. Fab łapie oponętke za włosy i podnosi. Blonde Women inkasuje bolesny Hair Pull Toss. Raquel ląduje na linach i po spostrzeżeniu rywali chowa głowę za linami, by sędzia zatrzymał Fab. W międzyczasie gdy Fabulous Women kłóci się z sędzią to Raquel wykorzystuje sytuacje i nie czekając powala rywalkę Drop Kickiem! Teraz to Fabulous znajduję się w niebezpieczeństwie! Ale tylkoprzez chwilę. The Carrer Killer rozpędzona próbuje trafić w Sexy Blonde, ale ta kontruje i zakłada w locie armbara! Co za ruch! Fab znajduję się w centralnej części ringu, a ból wnioskując po jej krzykach jest ogromny! Fabulous krzyczy, ale udaje wyrwać jej sięz tego, Raquel jednak nie ma zamiaru czekać i wymierza Superkick'a prosto na twarz boskiej piękności. 1.....2.....Kickout! Fabulous ostatecznie uciekła z pinu! Ravishing French jest zszokowana, myślała, ze pójdzie jej o niebo łatwiej!
Fab podnosi się i prędko przewraca Amazing Blonde Dropkick'em i zakłada Hedlock'a! Raquel stara się wydostać, ale nic nie pomaga! Po chwili sił dodają jej o klaski fanów! Raquel wynosi Boską na plecy i wykonuje Samona Drop'a. Fabulous czołga się w stronę lin i dzielą ją już centrymetry od tego żeby wstała.... Fabulous Women podnosi się i omija Kick'a, którego ma zamiar wykonać Raquel.
The Carrer Killer w ostateczności łapie Amazing Blonde i zapina Fab Lock'a (Yes Lock).. Jesteśmy na środku ringu, Raquel odklepuje!
HERE IS A WINNER: FAAABUUULOOOUSSS!
Sędzia unosi dłoń Fabulous w geście zwycięstwa! Obecnie Boska przechodzi dalej w turnieju i ma szanse na zostanie Womens Champion!
<> Nadya Black Theme Song <>
> No prosze! Czyżby niedokończona konfrontacja? Black jednak zatrzymuje się na stage'u. Podnosi mikrofon do ust i wskazuje na Fabulous po czym wybucha głośnym śmiechem. Następnie machając do Boskiej kieruje się w stronę ringu, a Fab próbuje przeanalizować co właśnie się stało.. Czyżby konfrontacja tych dwóch pań?! Nadya i Fabulous stają na przeciwko siebie, pojawia się wymiana spojrzeń, po czym rozbawiona Black mija boską i zajmuje miejsce w narożniku. No cóż to było dziwne! Fabulous kręci głową i wchodzi z ringu, ale siada na środku stage'u.. co to ma znaczyć? Czyżby jednak coś? Nas natomiast czeka kolejna, walka turniejowa!
<> Amber Grace Theme Song <>
> Arena zmienia kolor na złoty, a na stage wychodzi Grecka Bogini - Amber. Pewnie kroczy do ringu i mierzy wzrokiem każdego w publiczności. Zalicza dziś swój debiut w federacji i już ma szansę na tytuł kobiet.
<<GONG!>>
Boska na stage'u zachęcająco dopinguje Nadyę, a w tym czasie Amber zaskakuje roll up...1...2! Panie szybko wstają, Black brutalnie szarpiąc za włosy rywalke wyprowadza DDT! 1....2..! Kick Out! Nadya łapie za włosy przeciwniczkę i wraz z serią Elbow'ów wbija ją w narożnik, po czym zaczyna ją w nim okopywać, a następnie ponownie łapie za włosy i wyprowadza mocnego slapa! Jednak Amber udaje się ją odepchnąć. Mamy szybką serię Slapów, a po chwili Irish Whip'a w przeciwległą część ringu. Teraz to Black wbita w róg ringu, Amber rozpędza się ale Nadya wyprowadza Big Boot'a! Brytyjka znowu dominuje i rzuca przeciwniczką na środek ringu i zaczyna kopać przeciwniczke po głowie i puszcza oczko w strone Fabulous, która krzyczy ze śmiechem w głosie "THIS IS YOUR HOUSE!" The Sociopath podnosi oponentke i wyprowadza szybki Samoan Drop! Zadowolona z siebie Nadya podnosi oponentke i wymierza serie mocnych slapów! Jednak Amber kontruje na Neckbreaker, a następnie wchodzi na narożnik i mamy Cross Body z Pinem 1....2... Kick Out! Po czym Nadya wyślizguje się z ringu. Amber wychodzi za nią i próbuje wbiegnąć Spearem w rywalke ale ta omija i wpada w barierki. Nadya wrzuca ją do ringu i próbuje zapiąć Black Swirl (PTO)! Jednak Amber udaje się wydostać ale zostaje powalona Clothesline przez Black. Po czym krzyczy w stronę Boskiej "This Is Really My House"! Wraca do Amber a ta częstuje ją Superkickiem! Pin.1...2... Kick Out! Nadya wstaje przy linach, ale Amber Clothesline wyrzuca ją z ringu. Fabulous zbliża się powoli do Black, a jej dezorientacje wykorzystuje Amber i uderza ją z tyłu głowy po czym wrzuca do ringu. Od razu sama też tam wchodzi ale Nadya przygotowana wyprowadza Short-Arm Clothesline i niespodziewanie na koniec mamy Black Die (RamPaige) Pin...1...2....3!
HERE IS YOUR WINNER: NAAAAADYAAA BLAAACK!
> Wiec to jednak Nadya pokonuje Amber i to ona będzie walczyć dalej o zdobycie tytułu!
Fabulous na stage'u bije ironicznie brawo Black i podnosi mikrofon.
Fabulous: Brawo mała czarownico! Serdecznie gratuluje. Jednak następną walkę przegrasz, ponieważ stoczysz ją ze mną! *pop*
> Boska pokazuje znaczek "L" do Black po czym zadowolona z siebie znika na zapleczu.
> Przenosimy się na backstage, gdyż czeka nas mały wywiad z najgorętszą i jedyną parą Legacy of Heroes. <
Aurela: Rafael, Angelina, mogłabym zająć Wam chwilę? Oboje w zeszłym tygodniu odnieśliście porażki w swoich pierwszych walkach, jakie macie po tym odczucia?
Rafael: Jak się czujemy? Odpowiedź jest prosta - jesteśmy wściekli! Zarówno ja, jak i moja gorrrrąca kobieta zasługujemy na dużo, dużo więcej, niż to, co zadziało się na Sin City #1. Popatrz na nią.. Jest ponad wszystkimi kobietami w tym biznesie, piękna, mądra - prawdziwy materiał na mistrzynię, a tymczasem została pokonana przez jakąś pseudo modelkę Kerly? Czy jakkolwiek się nazywa...
Angelina: Kelly kochanie.. I to prawda! Wszystkie z tych dziewcząt, są takie same. A ja? A Rafael? Jesteśmy powiewem świeżości w tym biznesie, kimś, kogo jeszcze nigdy nie było.. Kimś, kto nie jest niczyim klonem, a własnoręcznie wykreowaliśmy siebie.. Rafael i ja to będzie pierwsza w historii para mistrzowska, bądźcie tego pewni, jeszcze to pokażemy!
Aurela: Macie zamiar pokazać, ale w jaki sposób?
Angelina: To już nie Twój zapchlony interes. Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie.
Rafael: Właśnie tak. A teraz z drogi, już i tak straciliśmy na Ciebie za dużo czasu, musimy zacząć przygotowania.
> Para Da Silva składa sobie uroczy pocałunek, po czym odchodzą zostawiając zakłopotaną Aurelę samą. Kamera pokazuje nam Osmunda Clarka, który wraz ze swoją gitarą zmierza w stronę wyjścia na arenę.
REKLAMA.
> Z akcją wracamy po reklamie. Brak świateł, cała arena pokryta ciemnością. Po chwili słyszymy pojedyncze brzdęki gitary. Mija kilka sekund i na ring zostaje rzucony osobny, bardzo jasny promień światła. Wskazuje on nikogo innego jak Osmunda Clarka. The Rambler siedzi na wysokim krześle, w jednym ramieniu trzyma gitarę a drugą dłonią poprawia mikrofon.
Osmund: Legacy of Heroes pełne jest niespotykanych indywidualności. W zeszłym tygodniu miałem okazję zmierzyć się z dwoma osobliwymi zawodnikami. Jak sami widzieliście, przysporzyli mi oni nieco problemów, jednak wynik nie miał prawa być inny, niż to, czego byliśmy świadkami. Moje słowa potwierdzam w czynach, w Main Evencie Sin City pokazałem jedynie namiastkę swoich umiejętności. Oprócz wiedzy, siły, szybkości i niespotykanej charyzmy, posiadam jeszcze jeden talent *BOOORING, BOOORING!* Tak, wiem, że prawda bywa bolesna, jednak pozwólcie mi choć na chwilę podzielić się z wami swoim niespotykanym talentem.
Publika ucicha, Osmund zaczyna swój występ... pierwsze dźwięki melodii sugeruję nam przyjemny, spokojny grunge.
"Ain't found a way to kill me yet
Eyes burn with stinging sweat
Seems every path leads me to nowhere
Wife and kids household pet
Army green was no safe bet
The bullets scream to me from somewhere
Here they come to snuff the..."
> Coś niestety przerywa pokaz Clarka... na arenę wraz z akompaniamentem swojej muzyki wchodzi Marcus Thorne. Widzimy w jego ręku mikrofon, podchodzi on do ringu i gniewnie spogląda na Clarka.
Marcus: Przychodzisz tu, mianujesz siebie jako proroka i zabierasz mój cenny czas. Posłuchaj mnie uważnie, bluźnierco *Thorne zbliża się do Clarka* Nie masz pojęcia, czym jest prawdziwa zagłada... twoje wyobrażenia nie równają się temu, co ja widziałem przez całe swoje życie... Bóg jest o wiele bardziej brutalny, niż wizja twojego najgorszego koszmaru... teraz zejdź mi z dro...
Osmund: Chwila, chwila... przerywasz mój występ i sam twierdzisz, że wchodzę ci w drogę? Ty mnie posłuchaj. *Osmund wstaje* Nie uciszysz mnie. Nikt nie jest w stanie uciszyć człowieka, który pragnie ocalić ludzkość przed nieuniknionym zniszczeniem. Masz siebie za pierwszego zabójcę w historii? To ciekawe... chętnie zobaczę, czy twoje gadanie ma poświadczenie w rzeczywistości... proszę, scena jest twoja.
> Osmund zabiera gitarę i z nonszalanckim uśmiechem opuszcza kwadratowy pierścień. Thorne z podejrzeniem spogląda na Clarka. Po chwili zdejmuje swój płaszcz, podchodzi do narożnika i odkłada go na schody. Wędruje na środek ringu i skupiony oczekuje na swojego rywala.
> Chwilowa przerwa. Na titantronie pojawia się promo nowego zawodnika.
<Noc. Widzimy ogromne, tętniące życiem miasto. Mnóstwo przejeżdżających samochodów, pełno ludzi, niektórzy z nich są pijani. Gdzieś słyszymy kłótnie, bójki, rozbijane szyby. Wśród całego tego zgiełku, który wręcz przytłacza widza, kamera kieruje się w górę. Na dachu budynku widnieje postać. Klęczy na jednym kolanie i spogląda na panoramę miasta. Osobnik ma na sobie czarne ciuchy, kaptur i maskę przysłaniającą mu usta. Jego wzrok błądzi po poszczególnych częściach aglomeracji. Po chwili zdejmuje maskę. Rozpoznajemy tę postać, to Elvis Jr.>
Elvis: Fenomen rozwoju cywilizacji nie jest niczym pozytywnym. Wbrew temu co jest nam wpajane od urodzenia, ludzie nie są wspaniali. Nie są to bohaterowie, ani nawet złoczyńcy. Człowiek jest niczym, w porównaniu do ziemi. Ziemia jest niczym, w porównaniu do galaktyki. Galaktyka jest niczym, w porównaniu do całej masy wszechświatów, które tworzą nasz świat. Właśnie dlatego człowiek jest egoistą. Ma siebie za najważniejszy byt, jaki kiedykolwiek powstał. Tymczasem jest jedynie pasożytem, który wyniszcza swój własny świat. Jest niesprawiedliwy, wobec tego co dała mu natura. Do tego, ludzkość przywłaszczyła sobie pojęcie sprawiedliwości. Zrobili z tego nic nie warte słowo, które dawno zatraciło swoje znaczenie... przynajmniej dla nich.
<Elvis wstaje, jego ubranie powiewa na silnym wietrze, jednak on stoi pewnie i wciąż spogląda na miasto.>
Elvis: Ja, Wybrany, przybyłem tu po to, by nauczyć ludzkość, czym jest sprawiedliwość. Jestem jednym z wielu, którzy w całej historii ziemi używali swojej siły, mszcząc się na ludzkości, która nie rozumie sensu własnego istnienia. Nadszedł czas Zemsty. Tej prawdziwej... Sprawiedliwej Zemsty. Legacy of Heroes, nadchodzę.
<Elvis nakłada maskę z powrotem, obraca się do tyłu i pewnym krokiem opuszcza kadr.>
> Na ekranie pojawia się grafika obrazująca przyszłotygodniowy debiut Elvisa.
<> Alex Dextro Theme Song <>
> Fani lekko buczą, a Alex Dextro już w drodze do swojego dzisiejszego rywala. Bez zbędnych ceregieli wpełza do ringu, by zająć miejsce w swoim narożniku.
<<GONG!>>
Sędzia daje znak i rozpoczynamy ten pojedynek. Thorne mierzy swojego rywala groźnym spojrzeniem, Dextro wydaje się być nieco zaniepokojony, jednak po chwili podchodzi i mamy zwarcie. Zawodnicy siłują się przez kilka sekund, Alex próbuje dorównać siłowo Marcusowi jednak ten z wielką siłą spycha go na matę. Dextro cofa się do narożnika i obmyśla plan działania. Tymczasem kamera pokazuje nam Clarka, który krąży wokół ringu i bacznie obserwuje przebieg walki. Dextro wstaje i znów wchodzi w klincz z przeciwnikiem. Tym razem Former Lord of Devils zapina Waistlock i próbuje German Suplexu, jednak Cain wyprowadza silny Elbow w głowę i spycha Alexa do narożnika. Tam seria Knife Edge Chopów, Irish Whip i Body Avalanche dla Dextro! Alex spływa na matę w narożniku, podczas gdy Clark wchodzi na Apron i krzyczy coś w stronę Thorne'a. Sędzia każe mu się cofnąć a to wszystko wykorzystuje Dextro atakując zdezorientowanego Thorne'a Big Bootem. The First Murderer chwieje się na nogach. Alex z próbą Fireman's Carry, jednak Marcus schodzi za jego plecy, zakłada Wristlock i wykonuje Short-arm Headbutt. Próba Pinu na leżącym Dextro: 1... Kick Out, nie było nawet 2. The Prodigal Son chwyta głowę rywala i zakłada Full Nelson w parterze. Mocno zaciśnięta dźwignia, Sędzia sprawdza stan Dextro, lecz ten nie ma zamiaru się poddawać. Próba zerwania chwytu, Alex powoli wstaje, jest już blisko uwolnienia się jednak Thorne gasi jego zapał wzmacniając chwyt. Poza ringiem znów widzimy Clarka, który tym razem podchodzi do stołu komentatorskiego i bierze butelkę wody, odkręca ją... i wylewa zawartość na płaszcz Thorne'a leżący na schodkach! Widzący to Marcus odrzuca Alexa za siebie i zmierza w stronę Clarka jednak dzięki interwencji Sędziego pozostaje nadal w ringu i jedynie rzuca spojrzeniem na Osmunda. Marcus odwraca się i znienacka inkasuje Samoan Drop od Dextro! Former Lord of Devils od razu przypina: 1... i Kick Out! Alex nie rezygnuje. Próba Powerbombu, jednak Thorne odrzuca go za siebie. Odwraca się i próbuje Lariatu na rozpędzonym przeciwniku. Unik, Alex odbija się od lin i sam wykonuje Lariat. Mimo to Thorne wciąż na nogach. Dextro aplikuje Punch, jeden, drugi i kolejny! Marcus odpowiada tym samym, jednak Dextro unika i dokłada Neckbreaker. Former Lord of Devils wchodzi na trzecią linę. Czeka aż jego rywal wstanie i wykonuje Diving Clothesline! Nie! Kontra od Caina, chwyta przeciwnika w locie, przekłada za plecy i wykonuje Infinite Misery! (Reverse Neckbreaker) Pin i liczenie: 1... 2... Kick Out w ostatniej chwili! Wściekły Thorne podnosi rywala i wyrzuca go z ringu. Damned by God widząc wstającego Alexa bierze rozbieg i odbija się od lin... gdzie czeka Clark i chwyta jego nogę uniemożliwiając mu przygotowanie do akcji. Na nieszczęście The Ramblera całą sytuację widział Sędzia, po czym każe mu opuścić Ringside! Wkurzony Clark dyskutuje z Arbitrem, jednak ten nie zmienia swojej decyzji. Osmund opuszcza arenę krzycząc coś jeszcze do Marcusa. Thorne schodzi z ringu i kieruje się w stronę Alexa. Dextro doszedł już do siebie i widząc nadchodzące zagrożenie wyprowadza Punch, ten jednak zablokowany przez Thorne'a. The Prodigal Son wyprowadza kolano w brzuch i rzuca rywalem w metalowe schodki! Następnie kieruje przeciwnika do ringu. Marcus wchodzi między liny i ustawia się w narożniku, czeka aż Dextro się podniesie. Rozpęd i próba Cold Blooded Murder (Claymore), ale Dextro unika przez co Thorne trafia nogą między liny narożnika. Alex wykorzystuje chwilową przewagę i aplikuje German Suplex! Marcus po chwili wstaje, ale Dextro wyprowadza kolejną akcję i częstuje go Gut Kickiem po czym wbija w matę DDT! Przypięcię: 1... 2... Kick Out! Nie ma 3, ale było bardzo blisko. Dextro natychmiastowo dokłada Running Senton jednak tym razem trafia na kolana przeciwnika. Thorne wstaje i z niesamowitą agresją okłada rywala Stompami! Arbiter odciąga go, jednak nie na długo. Wściekły Marcus podchodzi do Alexa, zapina Double Underhook i czyżby Thorne of Roses!? (Future Shock) Ale chwila... nagle światło na arenie gaśnie. Nie widzimy nic, oprócz świecących telefonów publiczności. Po chwili jednak zauważamy zapalony lampion... światło wraca na arenę i widzimy Drew Storma na Stage'u! Rozkojarzony Marcus wpatruje się w The Psychopatha, po chwili Alex z kontrą! Wynosi przeciwnika i aplikuje Fall of Destiny! (TKO) Przypięcie: 1... 2... 3! Cóż za sytuacja, Alex wygrywa dzięki interwencji Storma!
HERE IS YOUR WINNER: ALEEEEEEX DEEEEEEXTROOO!
> Sędzia wynosi rękę triumfującego w górę, jednak celebracja nie trwa długo. Storm po chwili wpada do ringu i znienacka wykonuje You are Already Dead! (Sister Abigail), Alex wbity w matę. Drew pada i przerażającym wzrokiem wpatruje się w leżącą ofiarę. Słyszymy śmiech The New Face of Fear, po chwili światło znów znika... pojawia się a w ringu zostaje tylko arbiter.
> Kamery przenoszą nas na zaplecze gdzie widzimy Marinette, układającą włosy.
Nagle z szatni znajdującej się obok wychodzi Elisabeth Queen, która ignorując The French wpycha się przed lustro.
Marinette: Ej! Wynoś się stąd łajzo. Nie chcę stracić lusterka, bo jakąś pseudo królowa stoi i się w nim przegląda.
Elisabeth: Ah, doprawdy bardzo Mnie to ruszyło rzuca aroganckim spojrzeniem w stronę Marinette Kim Ty w ogóle jesteś? Bo wyglądasz jak ktoś, kto nic tutaj nie osiągnie.
> Zza rogu wychodzi Lilith, która po prostu staje i wgapia się w divy. Marinette i Elisabeth patrzą na nią z pogardą, ale po chwili wracają do swojej dyskusji.
Elisabeth: To jak, odpowiesz mi?
Marinette: Słuchaj, nie obchodzi Mnie twoje zdanie. Szanuję zdanie ludzi, którzy jakoś wyglądają, no albo mają klasę, a Ty nie masz z tego nic. Osoba, która nie osiągnie w tej federacji niczego, to Ty. Przykro mi to mówić, ale niestety tak jest.
Elisabeth: Spójrz co się stało! Lustro zaczęło pękać.
Marinette: Gdzie?!
Lilith: O tutaj!
> Podchodzi i pokazuje palcem. Marinette przystawia głowę, a Lilith uderzając jej głową, rozbija lustro. Queen patrzy na Lilith, ale widzi w nich tylko pustkę i brak współczucia. Queen zaczyna biec w stronę backstage'u, a tam wpada w Anacondę i obie panie lądują na ziemi.
W tle widać rozpędzoną Marinette, która wykonuje Clothesline'a z rozbiegu. Lilith ląduje na leżących już Elisabeth i Anacondzie. Tymczasem Queen podnosi się i wbija Spear'em w The Goddess, ale ta szybko podnosi się i wybiega w stronę areny, ringu. Za nią biegnie już zdziwiona Anaconda i pyta co się dzieje, ale ta zwyczajnie ignoruje ją i częstuje ją slap'em.
Przez stage turla się The Queen, a zaraz za nią wchodzi Lilith. Anaconda biegnie w stronę pań aby zobaczyć co z Queen, jednak Lilith częstuje ją Witch Bitch (Olympic Slam), a ta od razu zwija się z bólu. Lilith zmierza w stronę ringu, w stronę Marinette, ale zza pleców atakuje ją Elisabeth i mamy obijanie po twarzy pięściami. A ostatecznie Queen zapina Figure Queen (Figure Eight). Marinette biegnie w stronę pań. Częstuje Queen Kick'em w głowe, a za plecami ma Anacondę, odwraca się i wykonuje Diamond Touch (K2), i kolejny dla Queen, ale nie zauważa Lilith i mamy Venom's Suplex. Na arenie rozbrzmiewa theme Lilith, a ta podnosi rękę w geście zwycięstwa.
REKLAMA.
> Przyszedł czas na Main Event dzisiejszego wieczoru! Starcie, na które wszyscy czekali! Zobaczymy na co stać obu panów i jakim wynikiem zakończy się drugie wydanie Miasta Grzechu!
<> Satoshi Yomo Theme Song <>
> Dzisiejszy debiutant już na stage'u. Wraz ze swoim menadżerem rusza do pustego ringu. Wchodzi pomiędzy drugą a trzecią liną i zajmuje miejsce w narożniku.
<> Ragnar Thorsen Theme Song <>
> Viper Ragnar już w zmierza w kierunku swojego rywala. Przez całą drogę wbija wzrok w Satoshiego, który czeka na niego w narożniku. Warrior wchodzi do ringu i pozuje na szczycie narożnika.
<<GONG!>>
Zawodnicy są w pełni skupieni, chodzą po ringu. W końcu wchodzą w zwarcie, które zdecydowanie wygrywa waleczny Yomo. Przepycha Ragnara do narożnika jednak ten szybko wymsknął się mu i wyprowadził serię Chopów i Punchy. Satoshi jednak nie dał się tak łatwo i odepchnąl Vikinga. Próbował ruszyć na niego z Clotheslinem ale Thorsen wykonał Standing Dropkick! Pin, jednak szybki kick-out. The Warrior zapina Headlock, jednak Yomo od razu wychodzi z Back Suplexem. The Last Warrior wywinął jednak salto po czym wykonał Dropkick w klatkę piersiową rywala. Satoshi wstaje, jednak od razu inkasuje Low Kicka, następnie Back Kicka, a na koniec Clothesline! Wow. Mamy pin, 1..... 2... kick-out. Immortal Warrior wychodzi za liny i szykuje się do Diving Double Axe Handle, czeka tylko aż Japończyk wstanie... Ten już na nogach, Ragnar natomiast w locie ale nie trafia a Yomo wykonuje Roundhouse Kick po czym dorzuca Falcon Arrow! 1.... kick-out. Satoshi podnosi Thorsena a chwilę później przeszedł do Neckbreakera. Kiedy odbił się od lin, Immortal Warrior zdołał wstać i wykonać European Uppercut po czym sam odbił się od lin i wykonał Float-over DDT! Pin, 1...2... kick-out. Thorsen podnosi Yomo jednak zostaje zaskoczony Pop-up Gutbusterem! Pin, 1.....2... kick-out. Satoshi wykonuje German Suplexa, chciał wykonać kolejnego jednak The Viking skontrował Flying Knee! 1..... 2... kick-out. Nadchodzi czas na wymianę ciosów, po której Ragnar chciał wykonać German Suplex, lecz Japończyk skontrował to na DDT! Yomo podniósł Warriora i próbował wykonać Death Note (Big Boot), ale Thorsen uniknął i wykonał perfekcyjne Zirael (Snap Scoop Powerslam)! Pin, 1.... 2... kick-out! Viking zapina Warrior Lock (Boston Crab), Yomo ma olbrzymie trudności aby wydostać się lecz w końcu udaje mu się doczołgać do lin, Ragnar zmuszony jest przerwać dźwignię. Satoshi roluje się na apron, a to woda na młyn dla Thorsena który podnosi go i ustawia na drugiej linie, szykuje się Revolt (Elevated DDT)... Japończyk kontruje i przerzuca The Last Warriora ponad górną liną poza ring! Daje sobie chwilę wytchnienia, po czym odbija się od lin i wyprowadza Suicide Dive! To było coś pięknego, impet spowodował że Ragnar uderzył jeszcze w barierki. Satoshi podnosi się, szuka w sobie ostatków energii i wrzuca rywala do kwadratowego pierścienia, sam wychodzi na narożnik, ustawia się tyłem do podnoszącego się oponenta... Diving Moonsault Press! NIE! Ragnar Thorsen przejmuje rywala w lecie, ustawia go sobie... Sit-Down Powerbomb! Pin, 1..... 2.... kick-out! The Viking nie wierzy, miał nadzieję że ta akcja zakończy już ten pojedynek. Immortal Warrior idzie do narożnika, chwyta się za głowę podczas gdy Yomo czołga się próbując podnieść się z maty. Nie, on tego nie zrobi... Złość maluje się na twarzy Thorsena, rusza z Death Certificate (Punt Kick)... WHAT! DO RINGU WBIEGŁ ROMAN THUNDER KTÓRY WYPROWADZA STINGER (SPEAR) DLA RAGNARA! TO JEST DYSKWALIFIKACJA!
HERE IS YOUR WINNER: RAAAGNAAR THOOORSEN! (via DQ)
> Coś niebywałego, Thunder nie pozwolił dokończyć tego pojedynku... Chęć zemsty była silniejsza, tak czy siak Ragnar awansuje do kolejnej rundy przez dyskwalifikację. The Powerhouse wyrzuca Satoshiego Yomo z ringu ponad górną liną, rusza po następny Stinger dla The Vikinga... CO!? CO TU SIĘ WYPRAWIA, TRZY ZAMASKOWANE POSTACIE WYCIĄGAJĄ ROMANA Z RINGU, JEDEN Z NICH NOKAUTUJE GO ŁOMEM! Ściągają swoje maski... To Keith Sharp, Paul Hero oraz... Rafael Da Silva! Na rampę wychodzi właśnie jego partnerka, Angelina która bije brawo... O co chodzi? Czy to ten plan, o który im chodziło? Na to wygląda, wrzucają Thunder do ringu i sami do niego wchodzą, od razu wyprowadzają Triple Superkick dla podnoszącego się Thorsena! Nowo uformowana grupa staje nad nieprzytomnym Vikingiem, Sharp kładzie Romana na nim. Triumfują przy gwizdach i buczeniu publiczności, dołącza do nich Angelina... Czy usłyszymy dzisiaj jakieś wyjaśnienia? Nie wygląda na to, takim więc widokiem kończymy drugi epizod Sin City, do zobaczenia za tydzień!

















Fajne, pomysłowe.
OdpowiedzUsuń